Ewa Wieleżyńska wiele o winie

SPIS TREŚCI

01.03.2016

wino w restauracjach

Alewino: bistronomia po polsku

 

Alewino.jpg

Alewino to miejsce, które wnosi zupełnie nową jakość na rozwijającą się w błyskawicznym tempie kulinarną scenę stolicy. Przybytków, w których możemy dobrze zjeść, mamy już niemało. Restaurację, w której możemy skosztować wyśmienitych dań, nie gorzej się napić, nie wydać przy tym kroci i czuć się swobodnie jak w domu, mamy tylko jedną: Alewino.

Miejsce, w którym gotuje utalentowany Sebastian Wełpa, przez lata pracujący jako sous-chef Pawła Oszczyka w restauracji hotelu Le Regina, ucieleśnia idee założycielskie przewodnika Gault et Millau, zanim jeszcze zastygł on w gastronomicznym establiszmencie. Idee te, ostatnio reaktywowane przez francuski ruch szefów kuchni zmęczonych prowadzeniem gwiazdkowych restauracji – zwany Bistronomie – mówią, że przede wszystkim liczy się dobra kuchnia. Forma w postaci białych obrusów, wazonów z kwiatami, oficjalnych kelnerów jest nie tylko drugorzędna, lecz bywa nawet szkodliwa. Psuje nam zabawę, jaką jest przyjemność jedzenia w miłej, niewymuszonej atmosferze. "Bistronomia", będąca zlepkiem dwóch słów: bistro i gastronomia, oznacza koncept, który pozwala na obcowanie z wyrafinowaną kuchnią w prostym wnętrzu i za niewygórowaną cenę. W Alewino – bistro gastronomicznym – zjemy potrawy niebanalne, zaskakujące, a przy tym wszystkim na swój sposób minimalistyczne; podkreślające smak świeżych, sezonowych składników. Uwielbiam tutejsze ravioli z selera, jajko w koszulce z grzybami, buraki z crème brûlée z koziego sera, kwiaty cukinii nadziewane musem z bakłażana podawane na czarnej soczewicy i figi zapiekane z serem stilton... Powalająca na kolana niejedno foie gras jest Sebastianowa terrina z gęsi. Przyjemne, swojskie, komfortowe są policzki wołowe, risotto i zawsze obecne w karcie rillettes. Menu nieustająco, w zgodzie z rytmem pór roku się zmienia, więc jest prawdopodobne, że większości nowych dań tutaj nie wymieniłam.  Do tego wszystkiego napijemy się win od najlepszych polskich importerów, którzy specjalizują się w konkretnych regionach geograficznych. Francji – od DELiWINA, Włoch – od Vini e Affini, Węgier – od Interwinu, Nowego Świata – od Vive le Vin, szampanów – od Domu Szampana... Przy restauracji działa sklep, w którym wina możemy kupić również do domu.

Sebastian Wełpa: najskromniejszy z najlepszych szefówSebastian Wełpa: najskromniejszy z najlepszych szefów Haute cuisine, ceny, za jakie gdzie indziej w Warszawie dobrze zjeść jest rudno i przyjazny klimat, skłaniający niektórych kilentów do hałaśliwej dominacji nad przestrzenią – co moim skromnym zdaniem – zapiętemu zbyt często na ostatni guzik miastu bardzo się przydaje. Ja do Alewino wracam bez przerwy. 

Tekst pierwotnie ukazał sie w "Magazynie Wino".